Cytuję artykułu z 2008 roku. Pierwsza operacja się nie udała, nie miała żadnych efektów, postanowili reimplantować dziewczynce i przenieść implant na drugie ucho, a w ucho reimplantowane wszczepił nowy, dzięki temu słyszy bilateralne. Jakie rzeczywiście efekty uzyskała, jakie ma korzyści z dwóch implantów, tego nie wiemy, już nie napisali o tym. To była pierwsza operacja obustronnie implantowania podczas jednej operacji.
Ale poprawiam ten słowa tego artykułu: implant nie odzyskuje słuch, nie odbuduje zniszczonych komórek rzęskowych w ślimaku. Implant to tylko urządzenie, który pomaga słyszeć, pomaga zastępować pracy ślimaka.
"Alicja Kukawska ma trzy lata. Urodziła się z wadą słuchu, przez co nie nauczyła się mówić. Teraz będzie miała szansę dogonić rówieśników. Na razie w kolorowej sali z zabawkami czeka na chwilę, w której usłyszy pierwszy dźwiękW szpitalu klinicznym przy Banacha zespół prof. Kazimierza Niemczyka wszczepił w środę dziewczynce dwa implanty ślimakowe. - Według moich informacji to pierwszy tego typu zabieg w Polsce. Podczas jednej operacji wszczepiliśmy dwa urządzenia - powiedział nam prof. Niemczyk. Dzięki takim zabiegom Polska zaczyna powoli doganiać kraje, które mają rozwinięte programy implantów ślimakowych, gdzie rutynowo przeprowadza się już takie zabiegi.Alicja będzie słyszała na poziomie 80 proc. zdrowej osoby. - Implant ślimakowy pozwala dziecku rozwijać się normalnie. W sensie rozumienia, nauki w szkole ma takie warunki jak słyszące - wyjaśnia Niemczyk.Bez implantów Ala musiałaby nosić aparat. Jeśli nauczyłaby się mówić, to w sposób zniekształcony, charakterystyczny dla osoby głuchej. - Mowa dzieci, które mają wszczepiony implant, nie różni się od naszej - dodaje Niemczyk.To już druga operacja dziewczynki. Pierwszą miała w październiku ubiegłego roku. Niestety, nie udała się, implant nie zaczął działać. Zespół z Banacha zdecydował się wszczepić nowy implant, a stary przenieść do drugiego ucha. W ten sposób zwiększyły się szanse na powodzenie zabiegu. Teraz wiadomo, że Alicja będzie słyszała na oboje uszu. - Z testów wykonywanych w czasie operacji uzyskaliśmy wzorcowe zapisy - wyjaśnia profesor. To oznacza, że dziewczynka na 99 proc. odzyska słuch. Potem czeka ją rehabilitacja. Pod okiem logopedów będzie uczyła się trudnej sztuki mówienia, naturalnej dla osób słyszących. Co dwa miesiące trzeba będzie również dostrajać implant, tak żeby słyszalność była komfortowa. - Później ten okres wydłuża się, co trzy miesiące, co pół roku. Kiedy dziecko dorośnie, kontrole mają miejsce nie częściej niż raz w roku - wyjaśnia Niemczyk. Dorośli już sami zauważają rozstrojenie urządzenia i zgłaszają się do kliniki."
Howdy! I'm at work browsing your blog from my
OdpowiedzUsuńnew iphone 4! Just wanted to say I love reading your blog and look forward to all your posts!
Carry on the fantastic work!
Visit my web blog :: page